środa, 31 stycznia 2018

KOŚCIÓŁ W JASTRZĘBIEJ GÓRZE


W kościele w Jastrzębiej Górze posługują ojcowie jezuici, którzy przez długi czas (od 1924r.) w sezonie letnim odprawiali nabożeństwa w niewielkiej kaplicy przy ulicy Kaszubskiej. Parafia została erygowana w roku 1971, a wspomniana wcześniej kaplica była zbyt mała by pomieścić wiernych. Dlatego też trzeba było poczynić starania o budowę nowej świątyni. 
W czasach PRL - u nie było łatwo otrzymać na ten cel stosowne pozwolenia, a zgoda władz została wydana dopiero w roku 1984. 
Kościół jest dziełem architekta Janusza Kowalskiego z Sopotu i konstruktora Zygmunta Sikorskiego z Gdyni. Konsekracja odbyła się dopiero w lipcu 2001, ale już od 1985 odbywały się tu Msze Święte. 
Patronem Świątyni został wybrany założyciel jezuitów - święty Ignacy Loyola, którego wizerunek umieszczono w centralnym miejscu nad głównym ołtarzem. Ten dziewiętnastowieczny obraz został sprowadzony do Jastrzębiej Góry z Bydgoszczy, a jego twórcą był Maksymilian Antoni Pietrowski.
Kościół jest dwupoziomowy. Zimą nabożeństwa odbywają się głównie w części dolnej, która pomieści około 700 osób, a latem, gdy nad morze przyjeżdżają wczasowicze do dyspozycji wiernych jest kościół górny z 2000 miejsc siedzących. 
W okresie letnim odbywają się tu koncerty organowe.
Foto własne

wtorek, 23 stycznia 2018

BAZYLIKA W LICHENIU

Licheńska bazylika jest największym kościołem w Polsce i jednym z największych na świecie. Dlatego warto poświęcić jej osobny temat. Kiedy kościół świętej Doroty stawał się za ciasny by pomieścić wiernych przybywających do sanktuarium w Licheniu było coraz bardziej jasne, że konieczna jest budowa nowej świątyni. Głównym promotorem dzieła był tutejszy proboszcz, marianin  Eugeniusz Makulski. W maju 1994 roku poświęcenia placu budowy dokonał arcybiskup Józef Kowalczyk - nuncjusz papieski. Konsekracja odbyła się w czerwcu 2004 roku, a pół roku później nadano tytuł bazyliki mniejszej. W 2006 roku w ołtarzu głównym został umieszczony licheński wizerunek Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski. 
Świątynia jest pięcionawowa z transeptem. Wzniesiona na planie krzyża. Autorką projektu była Barbara Bielecka.
Sporo tu symboliki. Do kościoła prowadzą 33 stopnie (jak liczba lat Chrystusa), Okien jest 365, drzwi 52 (jak dni i tygodni w roku), a kolumn 12 (jak liczba miesięcy i liczba apostołów). Warto też wspomnieć organy - największe w Polsce i kopułę, która ma 25 metrów średnicy i 45 metrów wysokości. Powierzchnia bazyliki wynosi 23 tysiące metrów kwadratowych, jej długość 139 metrów, a szerokość transeptu 144 metry. Nawa główna ma wysokość 44 metry. 
W podziemiach znajdują się kaplice, wśród nich kaplica Świętej Trójcy - najstarsza z udostępnionych do użytkowania (od 1996 roku).
Obok głównego budynku kościoła zbudowane zostały dzwonnica i wieża.  W 65 - metrowej dzwonnicy  znajduje się największy w Polsce Dzwon Maryja Bogurodzica. Trzy inne dzwony umieszczone są osobno. Smukła wieża sięga 141 metrów wysokości. Windą można tu wjechać na dwa tarasy widokowe, z których przy dobrej pogodzie podziwiamy krajobraz w odległości do 30 kilometrów.
Plac kościelny jednorazowo może zmieścić ćwierć miliona ludzi.

Foto i film własne









sobota, 20 stycznia 2018

SANKTUARIUM BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI W LICHENIU

Sanktuarium w Licheniu jest jednym z największych i najczęściej odwiedzanych miejsc kultu religijnego w Polsce. Pod względem liczby pielgrzymów ustępuje tylko Jasnej Górze i Łagiewnikom w Krakowie. Znajduje się na terenie gminy Ślesin niedaleko Konina.
Według wierzeń w XIX stuleciu objawiała się Matka Boża niedaleko stąd w pobliskim lesie. Pierwszym wizjonerem był żołnierz Tomasz Kłossowski ranny w bitwie pod Lipskiem w 1813 roku. W zamian za uratowanie życia miał odszukać wizerunek Maryi z białym orłem na piersiach i umieścić go w pobliżu do publicznego kultu. Po wielu latach poszukiwań Tomasz umieścił obraz na jednej z tutejszych sosen. 
W 1850 roku kolejne objawienia związane były z pasterzem Mikołajem Sikatka, którego Matka Boska prosiła o upominanie okolicznych mieszkańców prowadzących grzeszne życie, wzywała do odmawiania Różańca i zapowiadała zbliżającą się epidemię cholery. 
Trzeba podkreślić, że nigdy oficjalnie Kościół Katolicki tych objawień nie zatwierdził, jednakże przepowiednie proroctwa spełniły się. Nastąpiła straszna choroba, a ludzie którzy pod zawieszonym na drzewie wizerunkiem Maryjnym modlili się doznawali cudownych uzdrowień. 
Decyzją miejscowego biskupa Jana Michała Marszewskiego w 1852 roku obrazek został przeniesiony do Lichenia. Najpierw umieszczono go w kaplicy (obecnie kościele) Matki Boskiej Częstochowskiej, a kilka lat później w nowo konsekrowanym kościele świętej Doroty. Z biegiem lat coraz bardziej rozwijał się kult Matki Boskiej Licheńskiej. Rosła liczba zgłaszanych uzdrowień i innych cudów, jakich doznawali pielgrzymi przybywający do tego miejsca. Jednym z nich był w latach dwudziestych ubiegłego stulecia Stefan Wyszyński - późniejszy kardynał i prymas Polski.
W 1967 roku kardynał Stefan Wyszyński ukoronował wizerunek koronami papieskimi, a ówczesny papież Paweł VI nadał sanktuarium przywilej odpustu na każdy dzień roku.
Ponieważ kościół świętej Doroty stawał się zbyt mały dla pomieszczenia coraz większej liczby pielgrzymów w latach 90 - tych dwudziestego wieku podjęto decyzję o budowie nowej bazyliki. Plac pod budowę w roku 1994 poświęcił nuncjusz papieski ks. abp. Józef Kowalczyk, a kamień węgielny w roku 1995 wmurował prymas Polski - kard, Józef Glemp.

Sanktuarium obejmuje powierzchnię około 85 hektarów. Na jego terenie są obecnie trzy kościoły, prócz tego mnóstwo kaplic i kapliczek. Na wyróżnienie zasługuje wysoka na 25 metrów Golgota - droga krzyżowa powstała z wielkiej liczby dużych głazów narzutowych. Jest duża zadbana przestrzeń z licznymi trawnikami, kwiatami, klombami, alejkami spacerowymi. Druga część obiektów znajduje się około 2 kilometry stąd w Grąblińskim Lesie - miejscu objawień.

W Licheniu bez problemu można znaleźć miejsca noclegowe. Zarówno w domach pielgrzyma jak też kwaterach prywatnych u okolicznych mieszkańców. Warto tu przyjechać na 2 dni. Jest co zwiedzać.

Foto: własne









niedziela, 31 grudnia 2017

DREWNIANY KOŚCIÓŁ W PONISZOWICACH


Dokładna nazwa tego pięknego zabytku brzmi: kościół p.w. Narodzenia św. Jana Chrzciciela i Matki Boskiej Częstochowskiej. Pochodzi z piętnastego wieku, a znajduje się w niewielkiej wsi Poniszowice w gminie Rudziniec w powiecie gliwickim. Choć jest to cenny zabytek, to jednak niewiele ludzi wie o nim, nawet tych którzy mieszkają całkiem niedaleko, w Gliwicach lub okolicy.
Prowadzą tu szlaki turystyczne czerwony i zielony, a także Szlak Architektury Drewnianej województwa śląskiego. Pierwszy dwunastowieczny kościółek stał w tym miejscu co najmniej od roku 1175 (pierwsza pisemna wzmianka w dokumentach), niestety uległ zniszczeniu i nie zachował się. Ten obecny datowany jest na rok 1499. Niecałe sto lat później wybudowana została dzwonnica, a w 1650 boczna kaplica, której fundatorem był Franciszek Rogojski ze Słupska. W późniejszych latach też były liczne przeróbki - między innymi dobudowano zadaszenia zwane sobotami, podmurowano świątynię, remontowano chór. 
Kościół stoi na niewielkim wzniesieniu, jest orientowany o konstrukcji zrębowej. Prezbiterium jest trójboczne, a nawa kwadratowa. Ozdobą wokół kościoła są wspomniane wcześniej soboty. Dach kryty jest gontem. Wyższy nad nawą i niższy nad prezbiterium. Nad świątynią góruje wieża sygnaturka. 
Wyposażenie jest barokowe i manierystyczne. W ołtarzu głównym przyciąga obraz Matki Boskiej Częstochowskiej sprowadzony tu w roku 1850, prócz tego są dwa ołtarze boczne z cennymi osiemnastowiecznymi obrazami Zmartwychwstania Pańskiego i świętej Barbary. Organy pochodzą z dziewiętnastego wieku. 
Obok kościoła stoi wspomniana wcześniej drewniana dzwonnica, a w niej umieszczono dzwony, najstarszy z nich pochodzi z szesnastego stulecia. 
Będąc w okolicy warto też zwiedzić położone bardzo niedaleko stąd Pławniowice

Foto: własne





środa, 20 grudnia 2017

KOŚCIÓŁ ŚW. FLORIANA W KRAKOWIE

Jest to uniwersytecka kolegiata stojąca na rogu ulicy Warszawskiej i placu Matejki. Według legendy, kiedy sprowadzano do Polski relikwie św. Floriana męczennika w 1184 roku w tym miejscu stanęły woły wiozące tego świętego i nie chciały ruszyć z miejsca. Wówczas uznano to za znak, by właśnie tu wybudować kościół jego imienia. 
Pierwsza kolegiata została konsekrowana na początku XIII wieku przez ówczesnego biskupa Wincentego Kadłubka, a jednym z jej kanoników (w piętnastym wieku) był święty Jan Kanty. 
Na skutek licznych pożarów, między innymi w czasie oblężenia Krakowa przez Szwedów kościół ulegał zniszczeniu. W XVII wieku konieczna była gruntowna odbudowa, wtedy też świątynia zyskała nowy, istniejący do dzisiaj barokowy kształt. W osiemnastym wieku dobudowano kaplice św. Krzyża i Matki Boskiej Bolesnej, także boczne ołtarze, nadano nowe wyposażenie wnętrza. Po każdej większej przebudowie dokonywano kolejnych konsekracji.
Z historycznych wydarzeń w dziejach kościoła warto wspomnieć, że w roku 1818 tutaj złożono trumnę z ciałem Tadeusza Kościuszki, w roku 1901 odbył się tu ślub Stanisława Wyspiańskiego z Teofilą Pytkówną, a w latach 1949 - 1951 jako wikariusz posługiwał w tutejszej parafii ksiądz Karol Wojtyła - późniejszy papież Jan Paweł II.
W roku 1999 kościołowi świętego Floriana nadano tytuł bazyliki mniejszej, a w roku 2011 tytuł bazyliki kolegiackiej.

Foto: B.G.

środa, 13 grudnia 2017

KAPLICA PAŁACOWA W PŁAWNIOWICACH

Kaplica p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny jest integralną częścią pałacu. Wybudowana w południowo - zachodnim skrzydle budowli konsekrowana została w roku 1885. Od samego początku służyła nie tylko mieszkańcom rezydencji, ale także ludziom z okolicy. Od 1945 roku pełni rolę świątyni parafialnej w Pławniowicach. Przez pewien czas posługiwali tu ojcowie Kapucyni, a także Augustianie, obecnie pracują tu kapłani diecezjalni. Kaplica ma zaskakująco ładne wnętrze, wystrój późnobarokowy. Zbudowana na planie kwadratu, z emporami (rodzaj balkonu, przeznaczony dla wiernych). Ozdobą jest też sklepienie gwiaździste i krzyżowo - żebrowe. 
Foto: własne

sobota, 2 grudnia 2017

SANKTUARIUM MATKI BOSKIEJ POKORNEJ W RUDACH

Niektórzy mówią Rudy Raciborskie, jednak oficjalnie na mapach ta niewielka  miejscowość pomiędzy Rybnikiem i Gliwicami nazywa się po prostu Rudy.
Cała tutejsza okolica, a dokładniej jej rozwój wiąże się z działalnością zakonu cystersów, którzy zostali tu sprowadzeni z Jędrzejowa w XIII wieku, a kościół konsekrowano w roku 1303. 
Zadziwiające jest, że pod typowo barokową fasadą kryje się niesamowite, surowe, gotyckie wnętrze. Barokowa kaplica z cudownym obrazem Matki Bożej ozdobionym w 2000 roku papieskimi koronami została wybudowana czterysta lat później. Również wtedy zmieniona została wspomniana wcześniej fasada. Największe zniszczenie kościoła dokonało się w roku 1945, kiedy to przechodząca tędy Armia Czerwona celowo zabytek podpaliła. Prace rekonstrukcyjne i renowacyjne trwają tu do dziś. 
Od 1995 roku Rudy są najważniejszym sanktuarium diecezji gliwickiej, a kościół w 2009 roku został uznany jako bazylika mniejsza. 
Trójnawowa świątynia zbudowana jest na planie krzyża łacińskiego. Początkowo bez wieży. Oprócz wspomnianej wyżej kaplicy z cudownym obrazem Matki Bożej obok prezbiterium znajdują się jeszcze dwie - kaplica świętego Krzyża i świętego Jana Nepomucena. We wszystkich kaplicach warto zwrócić uwagę na liczne piękne rzeźby aniołów i świętych. Nad głównym ołtarzem uwagę przyciąga też wspaniały witraż. 
Warto wiedzieć, że w tutejszej bazylice znajdują się relikwie świętego Walentego i świętego Krzyża. 

Z początkiem powstania tutejszego opactwa,  zakonnicy przywieźli ze sobą obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem podarowany przez księcia raciborskiego Kazimierza i jego syna Władysława. Niestety obraz ów zaginął w piętnastym lub szesnastym wieku, a ten obecny jest jego kopią. Ma on wymiary 114 x 73 centymetry. Namalowany został temperą na lipowej desce. Wizerunek był w ciągu wieków kilkakrotnie przemalowywany, choć podobno ten obecny jest  najbardziej zbliżony do pierwowzoru. 
Od samego początku umieszczenia obrazu datuje się w Rudach istnienie kultu Maryjnego. Przybywały tu pielgrzymi nawet z Małopolski i Czech. Jak podają źródła w czasie wojny trzydziestoletniej (1618 - 1648), kiedy wojska protestanckie zbliżały się do klasztoru cystersi wyszli z obrazem przed kościół na procesję. Nad kościołem i klasztorem pojawiła się mgła gęsta, która uniemożliwiła zdobycie opactwa. Kiedy w czasie panowania Prus w XIX wieku nastąpiła sekularyzacja, cysterski klasztor zamieniono w świecką rezydencję ruch pielgrzymkowy osłabł ale nie zaniknął. Kolejnym "znakiem z nieba" był fakt, że w wielkim pożarze w 1945 roku kaplica Maryjna i obraz ocalały mimo spłonięcia kościoła i klasztoru. Lokalne władze kościelne uznały, że miejsce to jest szczególnie przez Maryję wybrane dlatego podniesiono je do rangi sanktuarium.
Wokół kościoła roztacza się piękny park - ulubione miejsce spacerów mieszkańców całej okolicy.

Foto: własne