wtorek, 26 czerwca 2018

KAPLICA ŚW. JANA SARKANDRA W OŁOMUŃCU - Czechy

Święty Jan Sarkander urodził się w Skoczowie na Śląsku Cieszyńskim. Żył na przełomie XVI i XVII wieku w niespokojnych czasach waśni religijnych między katolikami i protestantami. 
Był kapłanem posługującym na Morawach. Kiedy pracował na parafii w Holeszowie popadł w konflikt z ewangelickim właścicielem okolicznych ziem. 
Niesłusznie posądzony został o przyczynienie się do śmierci wielu ewangelików. Dokładnie było zupełnie odwrotnie, gdyż święty Jan uratował protestanckich sąsiadów przed bandą lisowczyków, którzy pod pretekstem "nawracania" na katolicyzm dokonywali bandyckich napadów. 
W lutym 1620 roku został aresztowany i umieszczony w więzieniu w Ołomuńcu, gdzie był poddawany okrutnym torturom. Zamęczony na śmierć zmarł miesiąc później.
Na ołtarze Jan Sarkander został wyniesiony w procesie beatyfikacyjnym w 1860 roku. Na kanonizację trzeba było czekać jeszcze ponad 100 lat. Dokonała się ona w roku 1995 podczas wizyty w Czechach papieża  Jana Pawła II. 
W miejscu, gdzie znajdowało się  więzienie, w którym zakatowano świętego Jana od końca XVII wieku stoi kaplica przebudowana na styl barokowy kilkadziesiąt lat później. Początkowo była poświęcona wszystkim męczennikom Kościoła, a po beatyfikacji Jana Sarkandra nosi jego imię. 
Na początku XX wieku dokonano tu kolejnej przebudowy. Projekt w stylu neobarokowym sporządził czeski architekt Eduard Sochor. Ostatni poważny remont i konserwacja miały miejsce przed przyjazdem papieża do Ołomuńca w 1995 roku.
Kaplica jest niewielka, chociaż z daleka jest widoczna jej bogato zdobiona kopuła. Wewnątrz w podłodze znajduje się duży otwór przez który można zajrzeć do podziemi - dawnego miejsca tortur. Można tam także zejść schodami. Znajduje się tu do dziś okrutne narzędzie (tak zwany skrzypiec), którym zadawano mękę świętemu Janowi (a pewnie także innym więźniom). 
Foto: włąsne






czwartek, 21 czerwca 2018

KOLUMNA TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ W OŁOMUŃCU - Czechy


Jest jedną z wielu słupów morowych jakie możemy spotkać nie tylko w Czechach. A jednocześnie na tyle niezwykła, że warto ją było wpisać na listę UNESCO
Powstała w latach 1716 - 1754 jako dziękczynienie za pokonanie przechodzącej przez miasto epidemii. Co ciekawe jest to druga taka kolumna w Ołomuńcu, jednakże pierwsza wzniesiona wcześniej na Dolnym Rynku z figurą Matki Boskiej wydawała się zbyt mało wspaniała według tutejszego architekta Wacława Rendera. 
Niestety Render nie dożył końca budowy, którą osobiście nie tylko zaprojektował ale też sfinansował. Nie dożyli też tego jego trzej następcy - Franciszek Thoneck, Jan Wacław Rokicki i Augustyn Scholtz. Dokończenie było dziełem Jana Ignacego Rokickiego (syna wspomnianego wyżej Jana Wacława). 
Również pierwszy rzeźbiarz posągów - Filip Sattler nie doczekał ujrzenia całości, prace kontynuowane były przez Andrzeja Zahnera. 
Złoceniem miedzianych rzeźb zajął się Szymon Forstner. Poświęcenie w obecności cesarzowej Marii Teresy miało miejsce 9 września 1754 roku.Kilka lat później kolumna została ostrzelana i uszkodzona przez wojsko pruskie. Wówczas mieszkańcy miasta osobiście prosili pruskiego generała o zaprzestanie dalszych zniszczeń. Prośba została spełniona, a dzieło ocalone i wkrótce naprawione. Pamiątką po tamtych wydarzeniach jest kula armatnia, która utkwiła w jednej ze ścian.

Na szczycie znajduje się miedziana pozłacana rzeźba Trójcy Świętej, można też na jej trzonie zauważyć rzeźby Archanioła Gabriela i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Podstawa składa się z trzech pięter otoczonych mnóstwem rzeźb i  płaskorzeźb różnych świętych, a wewnątrz znajduje się kaplica.
Kolumna ma 35 metrów wysokości. Stoi na Górnym Rynku. Na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO została wpisana w roku 2000.

środa, 20 czerwca 2018

KAPLICA - POMNIK "MOGIŁA POKOJU" - Czechy

Na Prackim Wzgórzu niedaleko Sławkowa (kiedyś Austerlitz) stoi niezwykły pomnik - kaplica upamiętniająca żołnierzy poległych podczas tej jednej z najstraszniejszych bitew w historii świata. 
W jeden dzień poległo tutaj około 25 tysięcy ludzi, którzy nie mieli ani własnego grobu z imieniem i nazwiskiem, ani miejsca, gdzie można by zaświecić im znicz i się za nich pomodlić. 
Inicjatorem tej niezwykłej budowli był na początku XX wieku morawski ksiądz A. Slovak. Co roku w rocznicę bitwy (2 grudnia 1805) odbywają się tu uroczystości upamiętniające wszystkie ofiary - bez względu na narodowość i bez względu po której stronie wojsk walczyli. 
Kaplicę budowano w latach 1910 - 1912, ale otwarcie miało miejsce w roku 1923. Ma wysokość 26 metrów, na jej szczycie stoi krzyż umiejscowiony na wyobrażeniu kuli ziemskiej. Na bokach budowli stoją rzeźby z tarczami herbowymi Francji, Rosji, Austrii i Moraw. Wmontowane są też tablice pamiątkowe napisane w językach francuskim, niemieckim, rosyjskim i czeskim. 
Niesamowite jest wnętrze pomnika przypominające typową kaplicę pogrzebową. W wielu miejscach porozkładane są wieńce, a w podłodze znajduje się wejście do krypty, gdzie znajdują się szczątki ponad 10 tysięcy ludzi. Kaplica ma doskonałą akustykę. Co ciekawe odprawiane raz na jakiś czas nabożeństwa odbywają się tu nie przy głównym, ale wyłącznie przy bocznych ołtarzach. 
Foto: własne


środa, 13 czerwca 2018

KOLUMNY MOROWE


  
Wznoszenie kolumn morowych stało się bardzo popularne po Soborze Trydenckim (1545-63)głównie w krajach Monarchii habsburskiej. Sporo można ich zobaczyć w Czechach, Austrii, Słowacji, Słowenii, na Węgrzech, ale zdarzają się także u nas zwłaszcza na Śląsku (na przykład w Oleśnie, Raciborzu, Kłodzku). Przeważnie mają kształt wysokiego słupa, na wierzchołku którego stoi figura Matki Boskiej, Świętej Trójcy, albo innego świętego. Czasami są też w formie obelisku. 
Kolumny te stawiano jako wotum wdzięczności za ocalenie życia mieszkańców miasta po przechodzącej w okolicy epidemii. 
Najsłynniejsza na świecie stoi od 1614 roku w Rzymie przy placu Santa Maria Maggiore.

Foto: własne - kolumny Maryjne w Buchlovicach i na Dolnym Rynku w Ołomuńcu

SANKTUARIUM W VELEHRADZIE - CZECHY

To bez wątpienia najważniejsze sanktuarium na Morawach i jedno z najważniejszych dla całej Europy wschodniej. Tu w IX wieku prowadzili swoją działalność misyjną święci bracia Cyryl i Metody, dzięki którym chrześcijaństwo dotarło także na tereny obecnej Polski. 
W 1990 i 1995 roku odwiedził to miejsce  Jan Paweł II.  Jest to jedno z czterech sanktuariów w których święty papież podarował złotą różę (obok Lourdes, Guadalupe i Kalwarii Zebrzydowskiej). 
Celem przybywających tu pielgrzymek nie jest kult ani ważnego obrazu ani figury (jak na przykład w Częstochowie) ale samo miejsce nazywane Morawskim Betlejem, bowiem tu rodziły się początki chrześcijańskiej wiary, ale też pisma i kultury Słowian.
W końcu XII wieku w Velehradzie rozpoczęli swoją działalność cystersi, którzy wybudowali romańsko - gotycką świątynię p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Podczas najazdu husytów w 1421 roku kościół i klasztor zostały spalone i przez półtora wieku nie było środków na ich odbudowanie. Kiedy już kościół zrekonstruowano miały tu miejsce pożary, które ponownie spowodowały zniszczenia.
Obecna bazylika powstała na początku XVIII wieku, choć nie cieszyła się długo przybywającymi tu pątnikami. W 1784 roku cesarz Józef II dokonał kasacji klasztoru i zakazał odbywania pielgrzymek do świętych miejsc. Velehradzki kościół na ponad 100 lat stał się zwykłą świątynią parafialną.
Pod koniec XIX stulecia do Velehradu powrócili zakonnicy, tym razem jezuici, którzy prowadzą w tym miejscu działalność duszpasterską brutalnie przerwaną na pół wieku podczas panującego w kraju komunizmu. 
Kościół ma imponujące dwie wieże, długą przepiękną nawę główną z zachwycającymi freskami, bogato dekorowaną rzeźbami i obrazami (w tym jeden Jana Matejki) Warto zwrócić uwagę na cenną ambonę wykonaną w warsztacie Baltazara Fontany. W prezbiterium znajduje się dziewiętnastowieczny neoromański ołtarz z białego marmuru. Na chórze ozdobą są wspaniałe organy, a za nimi piękny duży witraż. 
Wokół nawy głównej znajduje się wianek 14 kaplic. Prócz tego z boku prezbiterium jest wejście do osobnej kaplicy Matki Jedności Chrześcijańskiej.
Od 1932 roku bazylika jest pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP oraz Cyryla i Metodego.
Foto: własne











wtorek, 12 czerwca 2018

SANKTUARIUM W KRTINACH - Czechy

Krtiny to niewielkie miasto. W przeszłości miejsce to nazywane też było Doliną Chrztów, a nazwa wzięła się stąd, że według wierzeń działali tu w IX wieku święci bracia Cyryl i Metody udzielając ludności pierwszego z sakramentów. Nad okolicą góruje kościół pod wezwaniem Marii Dziewicy. Nie bez powodu mówi się o tym miejscu Perła Moraw. Podobnie jak wiele innych w regionie świątynia jest zbudowana w stylu barokowego gotyku (łączący elementy gotyckie i barokowe). Jej architekturę opracował słynny w okolicy mistrz Jan Błażej Santini - Aichel. Realizacją projektu zajmował się budowniczy z Brna Franciszek Ritz. W ołtarzu głównym stoi koronowana gotycka trzynastowieczna kamienna figura Matki Bożej nazywana Krtińską Madonną, przyciągająca od wieków pielgrzymki.
W świątyni zachwycają wspaniałe freski na suficie namalowane przez artystę z Brna Jana Jerzego Etgensa. Jest też sporo pięknych obrazów i rzeźb wykonanych przez wybitnych malarzy i rzeźbiarzy
Ciekawostką jest fakt, że do XVIII wieku były w tym miejscu dwa inne kościoły. Jeden romański i jeden gotycki. Żaden z nich do naszych czasów się nie uchował. Ten obecny budowano w latach 1728-1750. Ma 65 metrów długości, 35 metrów wysokości i 35 metrów szerokości. Wieża sięga 73 metry. Obok kościoła w krużganku stoi kaplica świętej Anny. Jest tam też kurant mnóstwem powieszonych dzwonków, które wygrywają melodie.
Ruch pątniczy w Krtinach osłabł podobnie jak w wielu innych czeskich sanktuariach za panowania cesarza Józefa II, który wydał zakaz pielgrzymowania do miejsc świętych, a także w czasach komunistycznych. Obecnie sanktuarium jest jednym z najbardziej ulubionych miejsc nowożeńców, którzy wybierają tę świątynię na uroczystość zaślubin.

Foto: własne






sobota, 9 czerwca 2018

Morawy, Sanktuaria - SVATY (ŚWIĘTY) HOSTYN - Czechy

Pod względem popularności jest to drugie (po Velehradzie) sanktuarium na Morawach. Znajduje się na wysokości 736 m.n.p.m. Aby tam dotrzeć trzeba jechać po górskich serpentynach. Ponieważ nie ma wokoło żadnych domów mieszkalnych nie ma też tu parafii, a więc jest to miejsce typowo pielgrzymkowe.

Według podań w XIII wieku na tereny te napadli Mongołowie Miejscowa ludność dzielnie się broniła, ale problemem był brak wody zdatnej do picia. Zaczęto się modlić do Matki Boskiej i dzięki tym modlitwom wytrysnęło źródełko, prócz tego rozpętała się burza, która doprowadziła do ucieczki agresorów.
Po tych wydarzeniach zaczął się na Hostyniu kult Maryjny, a pierwszym jego znakiem było sporządzenie obrazu z Maryją i Dzieciątkiem wspomagających walkę z najeźdźcami. Ponieważ nie zachowały się dokumenty pisemne potwierdzające te wydarzenia co niektórzy traktują je jako legendę.
Pierwsza udokumentowana historycznie kaplica powstała na Hostyniu w połowie XVI stulecia, a jej twórcami byli pracujący w pobliżu górnicy żelaza i srebra. 
Przybywał tu z pielgrzymkami między innymi święty Jan Sarkander. 
Czczony przez wiernych wizerunek Matki Boskiej został zniszczony na rozkaz jednego z właścicieli tych ziem - luteranina Wacława Bitowskiego.W jego miejsce powstał nowy obraz Matki Boskiej Zwycięskiej, który też się tu nie uchował - został przeniesiony do  innego kościoła. Obecnie w głównym ołtarzu znajduje się piękna, przyciągająca wzrok, naturalnej wielkości  figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Mały Jezus trzyma w ręku pioruny rzucane w nieprzyjaciół wiary chrześcijańskiej.

Nową barokową świątynię zaczęto wznosić w roku 1721. Niestety nie postała długo. W 1769 roku nastąpił pożar, który spowodował wielkie zniszczenia. Na domiar złego panujący wówczas cesarz zakazał odbudowy kościoła i pielgrzymek do tego miejsca Zakaz ten został cofnięty dopiero po niemal 70 latach. W 1840 roku zaczęła się odbudowa sanktuarium, którego rozwój został znów zatrzymany za czasów panowania w Czechosłowacji komunistów (Kościół w tym kraju był znacznie bardziej prześladowany niż u nas). Od 1990 roku posługują tu ojcowie jezuici.

Podobnie jak wiele innych barokowych kościołów sanktuarium jest bogato zdobione licznymi polichromiami, rzeźbami, obrazami.
Obok kościoła rozciąga się kalwaria ze stacjami Drogi Krzyżowej i Drogi Światła (nabożeństwo odprawiane w czasie wielkanocnym), jest wieża widokowa, z której rozciąga się piękna panorama okolicy. 
Warto zwrócić uwagę na pomnik kapłanów czeskich i słowackich prześladowanych w czasach komunistycznych. Byli zamykani na wiele lat w ciężkich więzieniach, torturowani, uniemożliwiano im  jakąkolwiek działalność duszpasterską.

Praktyczne porady

Na Świętym Hostyniu jest Dom Pielgrzyma,  można rezerwować noclegi, skorzystać z restauracji, kupić pamiątki.

Foto: własne











KOŚCIÓŁ ŚW. MICHAŁA W SVABENICACH - Czechy



Niewielka czeska miejscowość Svabenice leży niedaleko miasta Vyskov w diecezji ołomuńskiej na Morawach. W dawniejszych czasach stał tu zamek Svabenickich panów, ale nie ma już po nich śladu. Nad wioską góruje piękna świątynia uznana jako Zabytek Kultury Republiki Czeskiej.
Pierwszy drewniany kościół w tym miejscu został wybudowany podobno na początku XIV wieku. Jednak nie dotrwał do dzisiaj, gdyż spłonął w pożarze w roku 1718. Ten obecny wybudowano około 30 lat później jako świątynię parafialną dla kilku okolicznych wsi. Jest w stylu barokowym, a patronat nad jego budową objął kardynał Wolfganga Hanibal Schrattenbach. W połowie XIX wieku  miał miejsce generalny remont fasady i wieży.
Autorem głównego marmurowego ołtarza wyrzeźbionego w roku 1904 był Ferdinand Neumann z Kroměříž. Waży ponad 4 tony. Warto też zwrócić uwagę na piękny krzyż wzorowany na dziele Josefa Myslbeka (wybitny czeski rzeźbiarz przełomu XIX i XX wieku).
Świątynia ma długość 38 metrów, szerokość 16 metrów, a wieża wznosi się na wysokość 53 metry.

Na pagórku niedaleko kościoła znajduje się niewielka kaplica. Od kilkunastu lat w parafii posługują kapłani z Polski.


Foto: własne

KATEDRA W KAMIENIU POMORSKIM

Dokładniej pisząc jest to konkatedra (współkatedra, drugi kościół biskupa ordynariusza) archidiecezji szczecińsko - kamieńskiej. Nosi imię świętego Jana Chrzciciela. Od 2005 roku uznana jako pomnik historii. 
W XII wieku została przeniesiona tutaj z Wolina siedziba biskupa. Z tego powodu w 1176 roku zaczęto wznosić katedrę w stylu romańskim. Budowa trwała ponad 100 lat, ale nie została ukończona, gdyż kościół został zniszczony w 1308 roku przez wojska brandenburskie. Kiedy prace zaczęto kontynuować przyszła "moda" na styl gotycki, według którego postępowały następne prace. Przez następne dziesiątki lat uzupełniano budowlę o kolejne elementy architektoniczne (zwłaszcza wieżę) -  oraz kompletowano wyposażenie - ołtarze, stalle, chrzcielnicę, organy. Także zadbano o wystrój poprzez malowidła, rzeźby, obrazy.
W 1480 roku wstawiono ołtarz główny i mniej więcej w tym samym czasie ukończono prace.
W latach 1535 - 1945 (a więc na ponad cztery stulecia) kościół przejęli ewangelicy. 
W pierwszej połowie XVII wieku w czasie wojny trzydziestoletniej katedra i to co w niej było uległo znacznemu zniszczeniu. Dlatego wiele elementów wystroju pochodzi z czasów późniejszych. Nie zachowała się też gotycka wieża, którą zburzono w roku 1804. Ta obecna została wybudowana w latach 30- tych ubiegłego stulecia. 
Obecnie kościół łączy w sobie elementy stylów romańskiego, gotyckiego (architektura) i barokowego (wyposażenie).
Warto w kościele zwrócić szczególną uwagę na piękne barokowe organy, ambonę, baptysterium z chrzcielnicą. Nad głowami podziwiać można krzyżowo - żebrowe i gwiaździste sklepienie. W prezbiterium zachowała się trzynastowieczna polichromia, a także piękny piętnastowieczny ołtarz w formie tryptyku. 
W kaplicy znajduje się otoczony czcią obraz Jezusa Ukrzyżowanego z Brzozdowiec, którego po II wojnie światowej przywieźli tu przesiedleńcy ze Lwowa.  

Do kościoła od strony północnej przylega wirydarz, czyli wewnątrzklasztorny ogród.
Foto: Marek Halec