sobota, 2 grudnia 2017

SANKTUARIUM MATKI BOSKIEJ POKORNEJ W RUDACH

Niektórzy mówią Rudy Raciborskie, jednak oficjalnie na mapach ta niewielka  miejscowość pomiędzy Rybnikiem i Gliwicami nazywa się po prostu Rudy.
Cała tutejsza okolica, a dokładniej jej rozwój wiąże się z działalnością zakonu cystersów, którzy zostali tu sprowadzeni z Jędrzejowa w XIII wieku, a kościół konsekrowano w roku 1303. Barokowa kaplica z cudownym obrazem Matki Bożej ozdobionym w 2000 roku papieskimi koronami została wybudowana czterysta lat później.  Zadziwiające jest, że pod typowo barokową osiemnastowieczną fasadą kryje się niesamowite, surowe, gotyckie wnętrze. Największe zniszczenie kościoła dokonało się w roku 1945, kiedy to przechodząca tędy Armia Czerwona celowo zabytek podpaliła. Prace rekonstrukcyjne i renowacyjne trwają tu do dziś. 
Od 1995 roku Rudy są najważniejszym sanktuarium diecezji gliwickiej, a kościół w 2009 roku został uznany jako bazylika mniejsza. 
Trójnawowa świątynia zbudowana jest na planie krzyża łacińskiego. Początkowo bez wieży. Oprócz wspomnianej wyżej kaplicy z cudownym obrazem Matki Bożej obok prezbiterium znajdują się jeszcze dwie - kaplica świętego Krzyża i świętego Jana Nepomucena. We wszystkich kaplicach warto zwrócić uwagę na liczne piękne rzeźby aniołów i świętych. Nad głównym ołtarzem uwagę przyciąga też wspaniały witraż. 
Warto wiedzieć, że w tutejszej bazylice znajdują się relikwie świętego Walentego i świętego Krzyża. 

Z początkiem powstania tutejszego opactwa,  zakonnicy przywieźli ze sobą obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem podarowany przez księcia raciborskiego Kazimierza i jego syna Władysława. Niestety obraz ów zaginął w piętnastym lub szesnastym wieku, a ten obecny jest jego kopią. Ma on wymiary 114 x 73 centymetry. Namalowany został temperą na lipowej desce. Wizerunek był w ciągu wieków kilkakrotnie przemalowywany, choć podobno ten obecny jest  najbardziej zbliżony do pierwowzoru. 
Od samego początku umieszczenia obrazu datuje się w Rudach istnienie kultu Maryjnego. Przybywały tu pielgrzymki nawet z Małopolski i Czech. Jak podają źródła w czasie wojny trzydziestoletniej (1618 - 1648), kiedy wojska protestanckie zbliżały się do klasztoru cystersi wyszli z obrazem przed kościół na procesję. Nad kościołem i klasztorem pojawiła się mgła gęsta, która uniemożliwiła zdobycie opactwa. Kiedy w czasie panowania Prus w XIX wieku nastąpiła sekularyzacja, cysterski klasztor zamieniono w świecką rezydencję ruch pielgrzymkowy osłabł ale nie zaniknął. Kolejnym "znakiem z nieba" był fakt, że w wielkim pożarze w 1945 roku kaplica Maryjna i obraz ocalały mimo spłonięcia kościoła i klasztoru. Lokalne władze kościelne uznały, że miejsce to jest szczególnie przez Maryję wybrane dlatego podniesiono je do rangi sanktuarium.
Wokół kościoła roztacza się piękny park - ulubione miejsce spacerów mieszkańców całej okolicy.

Foto: własne